• Grey Facebook Icon

Nasz profil na facebooku:

December 03, 2016

Reorganizacja pracy na ZBO


Od stycznia 2017 planowane są zmiany organizacji na Zintegrowanym Bloku Operacyjnym Szpitala na Pomorzanach. Celem jest usprawnienie przepływu informacji i ruchu chorych. Szybsze zmiany między operacjami (skrócone do 25-30min) pozwolą zoperować zaplanowaną liczbę chorych. Pacjenci nie bedą już tak często "zrzucani" z listy operacji. Spodziewane oszczędności bedą wynikały ze skrócenia pobytu chorych w oddziałach chirurgicznych (gdzie obecnie zbyt długo oczekują na umieszczenie w liście operacyjnej). Przeorganizowaniu ulegnie między innymi komunikacja na poziomie: zespół anestezjologiczny-zespół chirurgiczny. Dotychczasowy papierowy rozpis operacyjny zastąpi elastyczny i łatwiej dostępny rozpis on-line. Opisy zabiegów będą w całości realizowane drogą elektroniczną (z dużą oszczędnością czasu chirurgów). Zmianie ulegnie książka operacyjna (obecna stara wersja nie spełnia wszystkich wymogów ustawowych). W planie jest również uzyskanie dwóch pełnych zespołów instrumentariuszek do obsługi dwóch sal do godziny 19 dla zabiegów nagłych i dyżurowych z minimalnym zwiększeniem kosztów personalnych (przeorganizowanie dostępności instrumentariuszek i dyżur pod telefonem). Obecnie po południu można pracować tylko na jedną salę co wielokrotnie okazywało się niewystarczające i zagrażające bezpieczeństwu chorych. Planowane jest też uruchomienie dużych monitorów ściennych na salach operacyjnych do wglądu w elektronicznà dokumentację medyczną oraz przegląd plików obrazowych (tomografie i plany zabiegów endowaskularnych). W przyszłości konieczne będzie uruchomienie przekazu audio-video z sal operacyjnych oraz uzupełnienie środków ochrony radiologicznej i modernizacja instrumentarium.

December 01, 2016

NFZ przestał płacić za leczenie w 2016r. "Dobra zmiana!"

Zapotrzebowanie na zabiegi chirurgii naczyniowej zawsze było olbrzymie. Za to pieniądze kierowane do oddziałów chirurgii naczyniowej - niewystarczające. Limit środków skończył się już pare miesięcy temu. Niby nic dziwnego, bo było tak co roku.. Jednak ten rok jest inny. Zawsze leczyliśmy pacjentów do ostatniego dnia grudnia, pomagając tym, którzy tego potrzebują. Wiedzieliśmy, że i tak NFZ zapłaci szpitalowi za wykonany nadlimit. Teraz otrzymaliśmy informację, że na nadwykonania pieniędzy nie będzie. W związku z tym dyrekcja przestraszona wizją jeszcze większego zadłużenia szpitala podjęła decyzję o wstrzymaniu zabiegów do nowego roku, czyli do czasu nowego limitu. Zmuszeni jesteśmy odmawiać planowe przyjęcia. Zmuszeni jesteśmy odłożyć noże, podwiązki i imadła. Zmuszeni jesteśmy do wyjścia z bloku operacyjnego. Nie chcemy nawet myśleć, co to może znaczyć dla pacjentów. Nie chcemy nawet myślec, co to znaczy dla pacjenta czekającego na operację tętniaka wiedząc, że ryzyko pęknięcia jest kilka-kilkanaście procent...

My lekarze po prostu chcielibyśmy robić to co umiemy najlepiej, to co uczyliśmy się większość życia - leczyć pacjentów! Nie chcemy zajmować się polityką, nie chcemy zajmować się liczeniem punktów z NFZ'tu, liczeniem limitów. Chcemy po prostu leczyć.

Natomiast, cytując dzisiejsze słowa Pani Premier: "My ratujemy szpitale, a PO straszy Polaków".

Jak tak ma wyglądać ratunek to my go nie chcemy, Pani Premier!

Please reload